Nieco ekstremalna propozycja, z pewnością do realizacji tylko i wyłącznie w Japonii. Minimalizm minimalizmem, ale takiego projektu w wydaniu rodzimym raczej nie uraczymy. Bo nawet mi, jako wielbicielce ascetycznych form, ten projekt wydaje się aż nadto skromny, biorąc pod uwagę, że nie jest to wizja singla ekscentryka, a przestrzeń przeznaczona dla rodziny.

02

04

12

Totalnie minimalistyczny, totalnie prosty, bez chociażby jednej zbędnej rzeczy, w dodatku to dom rodzinny, w którym mieszkają dzieci. Nawet dla mnie aż nadto ascetyczny, choć wiele elementów przyciąga uwagę właśnie dzięki czystości formy. Jednak w aż tak wielkiej prostocie ciężko odnaleźć mi dzieci, choć ponoć to właśnie tabula rasa budzi kreatywność. Być może jest to doskonałe środowisko dla twórczej działalności i dzieci, i dorosłych. Z pewnością zbytnie przeładowanie nie działa stymulująco, ale czy aż taka prostota? Nie wiem, nie było mi dane doświadczyć. Kwestia druga, i chyba najważniejsza, to bezpieczeństwo dzieci. Oczami wyobraźni widzę dzieciaki spadające z poziomu wyższego na sam dół i ta koszmarna wizja nie dałaby mi spokoju. Mimo że projekty proste w formie i oszczędne w zastosowanych materiałach, lekkie i nieprzeładowane, cenię najbardziej, to chyba pozostawiłabym je dla ludzi dorosłych, albo przynajmniej nieco bym przearanżowała dziecięcą przestrzeń.

W tym projekcie urzekła mnie prostota (choć nie jako projektu dedykowanego dla rodziny). Ten dom to taki nowoczesny kontener, który składa się z czterech części ze wspólną przestrzenią pośrodku. Nie zastosowano tu zbyt wielu materiałów (drewno, metal, blacha falista) i kolorystyka pozostaje bardzo neutralna: biel, szarości i drewno. Ze względu na to, że brak tu ścianek wewnętrznych, całość tworzy ciekawą otwartą przestrzeń. Każde z pomieszczeń może być zarówno miejscem do pracy, relaksu, sypialnią, garderobą. Sporo tu miejsca na elastyczność i swój własny pomysł na aranżację wnętrza. Oczywiście na pierwszy rzut oka może się wydawać pusto i nieprzyjaźnie, ale to już kwestia osobistych dodatków. Po drugie – niezbyt wiele miejsca do przechowywania, ale jeśli dokładniej się przyjrzeć to znajdziemy tu ukryte schowki.

06

08

09

05

Bardzo podoba mi się minimalistyczna, lekka łazienka za szklaną ścianą (choć wiem, że to kiepskie rozwiązanie przy dorastających dzieciach) i otwarta wspólna przestrzeń pośrodku. Moje serce skradł także kącik do pracy z maszyną (duży, prosty, blat, z pewnością wygodny i do szycia, i do malowania, i do papierkowej pracy). Ogólnie projekt zachwycający, bez zadęcia, prosty jak na japoński projekt przystało i bardzo funkcjonalny. Obiekcje mam jedynie co do poziomu wyższego, z którego można spaść i problem ten tyczy się zarówno dzieci, jak i dorosłych. Parapetówka w takim miejscu mogłaby się skończyć niejednym nieszczęściem, ale specjalna wzmocniona szyba z pewnością sprawę by załatwiła, nie ingerując zbytnio w przestrzeń i nie ujmując nic z owej koncepcji. Dom zdecydowanie w klimacie jaki lubię.

11

10

Zdjęcia: źródło